Wywiad z autorką Moniką Joanną Cieluch "Miłość szeptem mówiona"

Wywiad z autorką Moniką Joanną Cieluch "Miłość szeptem mówiona"



Przeprowadzenie dla mnie pierwszego wywiadu w karierze blogerskiej, to zaszczyt, tym bardziej że Monikę znam, z popularnego polskiego serwisu dla początkujących pisarzy. Cudownie było poznać autorkę na łamach serwisu wattpad i dzielić z nią euforię spowodowaną wydaniem swojego debiutu literackiego.



Zanim przyjedziemy do pytań i odpowiedzi, poprosiłam autorkę powieści "Miłość szeptem mówiona", by opowiedziała o sobie w kilku zdaniach.





Niepoprawna romantyczka, uzależniona od kawy i słodyczy, raczej domatorka. Zbyt poważna i nieco pesymistycznie podchodząca do pewnych kwestii. Lubiąca porządek i smak maminej kuchni. Nieco szalona, ale tylko w towarzystwie najbliższych przyjaciół, kochająca bajki Walta Disneya, na których zawsze uroni łezkę lub kilka, siostra dwójki młodszych braci, i w ocenie dzieci „najlepsza matka pod słońcem”.



Miło mi Asiu przywitać Cię na łamach mojego skromnego bloga.

Witam. Cała przyjemność po mojej stronie. I jak ciepło mnie przywitałaś ☺ Dla niewtajemniczonych wyjaśnię, że Asią nazywają mnie tylko najbliżsi i osoby, które miały okazję zapoznać się z moją twórczością na portalu wattpad.

Wybacz ten zwrot, ciągle w głowie siedzi mi Twój nick z wattpada ;) 

1. Zapewne większość czytelników nie wie, że Twoja debiutancka powieść “Miłość szeptem mówiona”, początkowo nosiła tytuł “One Time Kozie Death” i była udostępniona w “uboższej” wersji na łamach serwisu wattpad.com. Zdradzisz nam, jak to się zaczęło? Jak trafiłaś na najpopularniejszy serwis literacki dla początkujących pisarzy?

Zupełnie przypadkiem, zapewne jak większość początkujących pisarzy. Któregoś dnia korzystając z przerwy w pracy szukałam książki, którą mogłabym pobrać na telefon. Tym oto sposobem, trafiłam na aplikację wattpad, która była niczym ocean wypełniony literackimi różnościami, od romansów, poprzez thrillery aż do opowiadań ff. A ponieważ spodobały mi się zasady panujące na portalu i licznie występujące na nim pisarskie perełki, zostałam na dłużej. W zasadzie, jestem na nim obecna po dzień dzisiejszy.

To tak, jak ja. Można znaleźć tam wyjątkowe przyjaźnie, co jest dowodem chyba naszej znajomości :) 

2. Co czułaś, gdy pierwsi czytelnicy wattpada komentowali historię Margaret?

Przyspieszone bicie serca, strach przed krytyką a później ogromną radość. To cudowne uczucie wiedzieć, że historia, która zrodziła się w moje głowie, skradła serca czytelników. Chwile, w których kolejne rozdziały pojawiały się na wattpad, a wraz z nim nowe komentarze opisujące odczucia czytelników, należały do naprawdę wyjątkowych momentów, i przyznam się, że chyba troszkę się od tego uzależniłam.

Przyznaję, ja również. Dlatego też nie zapominam o swoich czytelnikach. W końcu, to właśnie oni byli naszymi pierwszymi czytelnikami. 

3. Opowiedz nam, bo zawsze jestem tego najbardziej ciekawa, w jakich okolicznościach zrodził się pomysł na książkę w malowniczych Strzyżewicach z buntowniczą Maggie?

Pomysł na napisanie historii przyniosło życie. Byłam wówczas matką czteroletniej dziewczynki, która rozpoczęła edukację w szkole angielskie i bardzo szybko stała się dwujęzyczna. Mimo, iż w domu staraliśmy się rozmawiać tylko i wyłącznie w języku polski, moja córka zaczęła sprytnie przemycać do swoich wypowiedzi zwroty angielskie. Tym oto sposobem z jej ust padło słynne zdania „One time kozie death” czy też „ Mum, na przerwie w school zmeetingowałam się z kolegą” To straszne być świadkiem tak dramatycznego ponglishu w wykonaniu własnego dziecka.
Zaczęłam zastanawiać się, jak córka poradzi sobie w szkole w momencie, w którym wrócimy do ojczyzny? I tak zrodziła się historia Margaret. Z czasem, za sprawą pewnej piosenki, którą wykonywał Z.Wodecki zrodziła się historia Zosi i Piotra, która początkowo w ogóle nie była przeze mnie planowana.

Bardzo ciekawe. Cieszę się, że poznaliśmy – a przynajmniej ja – początek intrygującego i pomysłowego tytułu, jak i historii ;) 


4. Jak wspominasz czas pracy nad książką, gdy już otrzymałaś tą najwspanialszą wiadomość od wydawnictwa, że wydadzą Twój debiut?

Och, nie było to łatwe. To tak, jak z nauką stawiania pierwszych samodzielnych kroków: wiesz, że jesteś w stanie to zrobić, ale na początku potrzebujesz asekuracji i wsparcia od osób trzecich. Wydawnictwo Novae Res na tym etapie prac redaktorskich okazało się bardzo pomocne, cierpliwe i – co mnie osobiście bardzo mile zaskoczyło– liczące się ze zdaniem autora. Okładka książki została dosłownie skrojona przez grafików pod moje wyobrażenie a wszelkie sugestie ze strony Novae Res dotyczące chociażby zmiany oryginalnego tytułu, jak najbardziej trafne. Reasumując: był to czas intensywnej pracy i nauki oraz masy niesamowicie pozytywnych emocji.

Cieszę się, że Twoja współpraca z wydawnictwem okazała się przyjemna i owocna. 

5. Teraz zapytam Cię o coś z prywatnego życia. Przygotuj się, obiecuję, nie będę wścibska ;)
Jakie pierwsze słowa padły z ust Twoich bliskich, gdy poinformowałaś ich, że Twoja książka zostanie wydana?

„Co Ty mówisz?” – tak, to zdanie padało najczęściej. Zapewne dlatego, że nikt z moich bliskich (poza przyjaciółką) nie miał pojęcia, że piszę.

Kurczę, ja się chwaliłam i pewnie tak zapeszyłam ;) 

6. Co robisz na co dzień poza pisaniem kolejnych fantastycznych powieści?

Żyję dokładnie tak samo, jak przed rozpoczęcie swojej przygody z pisaniem. 
Aktualnie zajmuję się wychowaniem niemal trzyletniego synka i siedmioletniej córki. Pracuję zawodowo, prowadzę dom, w wolnych chwilach oddaję się swojej drugiej pasji – czytaniu.

Mamy coraz więcej ze sobą wspólnego. Też mam dziewczynkę i chłopca ;) 

7. Kim w dzieciństwie chciałaś być w przyszłości? Super bohaterem, wróżką, krasnalem, a może piękną księżniczką?

Nie uwierzysz…lekarzem weterynarii, ale tylko przez chwilkę. Gdy wracam pamięcią do dzieciństwa, nie jestem w stanie przypomnieć sobie, jaki jeszcze mogłam mieć plan na siebie. Jedno wiem na pewno, nie był on związany z pisaniem.

Masz rację, nie spodziewałam się takiej odpowiedzi :) 


8. Gdybyś mogła wybrać powieść, wskoczyć na karty powieści i zamienić się miejscami z jednym z bohaterów, kto by to był?

Zdecydowanie Ania Shirley z Zielonego Wzgórza z kart powieści Lucy Maud Montgomery. Zapewne idealnie odnalazłabym się w jej świecie, mimo, iż dzieciństwo Ani nie należało do najłatwiejszych. Diana bez wątpienia stałaby się moją pokrewną duszą a Gilbert skradłby moje serce, tak samo, jak Mateusz i Maryla.

Ooo tak. Ania z Zielonego Wzgórza to fantastyczna powieść ;) 

9. Większość pisarzy, tworząc bohaterów swoich książek, nadaje im jakieś cechy swojej osobowości. W twojej debiutanckiej powieści “Miłość szeptem mówiona” któryś z bohaterów ma coś z Ciebie? Jeśli tak, proszę zdradź nam tę tajemnicę ;)

Bardzo trafne spostrzeżenie. Ze mną było tak samo. Podczas kreowania postaci, bardzo bliska stała mi się Zosia: kobieta silna, dążąca do celu, uparta, w głębi serca patriotka mimo życia spędzonego na obczyźnie. To właśnie jej postaci przypisałam całą masę swoich cech. Zupełnie nie po drodze było mi z buntowniczą Margaret- ta postać z kolei była moim całkowitym zaprzeczeniem. W „Miłości szeptem mówionej” pojawia się także Majka i to właśnie ona otrzymała „w spadku po autorce” gadatliwą naturę.
I tym sposobem, po przeczytaniu powieści, dowiecie się o mnie więcej, niż z jakiegokolwiek wywiadu.

Drodzy czytelnicy, nie pozostaje nam nic innego, jak zagłębić się w powieść i poznać bliżej autorkę!


10. Na koniec zapytam; jakie masz dalsze plany wydawnicze? Wiem, że piszesz serię o mężczyznach i skończyłaś niedawno pierwszy tom, czy możemy spodziewać się kolejnej książki spod Twojego pióra na rynku wydawniczym?

Zgadza się. Aktualnie zakończyłam pracę nad pierwszym tomem „Serii Męskiej” o roboczym tytule „Mężczyzna z tuszem na dłoni”. Czy kiedykolwiek zobaczymy ją w wersji papierowej? Bardzo bym sobie tego życzyła. Czas zweryfikuje plany i na pewno się do nich w jakiś sposób odniesie. Czy pokłosem będzie kolejna historia? Cóż… Wszystko w rękach czytelników.

Z całego serca życzę Ci, by cała seria znalazła się na papierze i porwała miliony czytelników. A jestem pewna, że tak będzie! 



Z całego swojego serducha dziękuję Tobie Moniko za udzielenie mi odpowiedzi na pytania :)

Dziękuję pięknie, było mi bardzo miło gościć w Twoich progach.


Na koniec dodam i tym samym zapowiem, że za kilka dni na blogu pojawi się recenzja debiutu literackiego Moniki "Miłość szeptem mówiona", która będzie także do wygrania w konkursie!



Samanta Louis

Zapowiedzi wydawnicze – lipiec 2018 r. BĘDZIE GORĄCO!

Zapowiedzi wydawnicze – lipiec 2018 r. BĘDZIE GORĄCO!



W przedstawionej liście premier na miesiąc lipiec uwzględniłam powieści, kierując się swoim gustem czytelniczym i okiem pisarza ;) mam nadzieję, że któraś z pozycji zaciekawi Was na tyle, że będziecie chcieli po nią sięgnąć. Zdradzę Wam, że przy przeglądaniu propozycji zakupiłam książkę polskiej autorki "365 dni", ponieważ opis zwyczajnie skłonił mnie do zakupu i mam nadzieję, że książka okaże się tak dobra, jak wydawca zapewnia ;)


O to zestawienie premier na lipiec 2018!


"365 dni" Blanka Lipińska 04.07.2018




Obrzydliwie romantyczna, skrajnie prawdziwa i inspirująca....

Laura wraz ze swoim chłopakiem Martinem i dwójką przyjaciół, wyjeżdżają na wakacje na Sycylię. Drugiego dnia pobytu – w swoje dwudzieste dziewiąte urodziny, dziewczyna zostaje porwana. Porywaczem okazuje się głowa sycylijskiej rodziny mafijnej, szalenie przystojny, młody Don – Massimo Toricelli. Mężczyzna kilka lat wcześniej przeżył zamach na swoje życie. Postrzelony kilka razy prawie umarł – a kiedy jego serce przestało bić, przed oczami zobaczył dziewczynę, a dokładnie Laurę Biel. Gdy przywrócono go do życia, obiecał sobie, że odnajdzie kobietę, którą zobaczył.

Massimo daje dziewczynie 365 dni na to, by go pokochała i została z nim.

"Ojciec chrzestny" w połączeniu z "Pięćdziesięcioma twarzami Greya".




"Lato utkane z marzeń" Gabriela Gargaś 18.07.2018




Gabriela Gargaś – czarodziejka kobiecych uczuć – zaprasza do urokliwego pensjonatu w Bieszczadach, gdzie wszystko może się zdarzyć…

W małym bieszczadzkim miasteczku czas płynie leniwie. W ogrodzie przy Różanym Pensjonacie rozkwitają róże, a serce Michaliny tęskni za mężczyzną, którego pokochała pewnego zimowego wieczoru. Jej wybranek jednak odwiedza ją zdecydowanie zbyt rzadko, przez co ich miłość zostaje wystawiona na próbę.

Sielską atmosferę zburzy przybycie tajemniczego Przemka, który spróbuje oczarować Michalinę i skraść jej serce. Czy uda mu się sprawić, że dziewczyna zapomni o ukochanym?

W malowniczej scenerii goście pensjonatu przeżyją niezapomniane chwile, a ich los się odmieni i dostaną od życia drugą szansę.


"Tylko Twój" Keeland Vi 06.07.2018




Gorący playboy i milioner, który może być kimś więcej niż tylko letnim romansem.

To miał być wymarzony miesiąc miodowy. Turkusowa woda, spacery w blasku księżyca, gorące słowa i gorące chwile z ukochanym mężczyzną. Do pięknego obrazka zabrakło tylko… pana młodego. 

Sydney zerwała z narzeczonym dwa miesiące przed wymarzonym ślubem. Nie zamierza jednak rezygnować z miesiąca miodowego i wyrusza z przyjaciółką na wakacje.

Na miejscu poznaje Jacka, z którym spędza kilka upojnych i niezobowiązujących chwil. Sydney nie spodziewa się, że letni flirt przerodzi się w coś więcej. Jednak Jack jest typem faceta, o którym niełatwo zapomnieć.

„To zdecydowanie historia w stylu Greya i Crossa z seksownym milionerem, który nie ma zamiaru się ustatkować i który ma swoje sekrety i przeszłość, która za nim podąża”. Smitten, Goodreads.com



"The Kissing Booth" Reekles Beth 04.07.2018





Bestseller zekranizowany przez Netflix.

Poznajcie się.

Rochelle Evans: ładna, popularna dziewczyna, która jeszcze nigdy się nie całowała.

Noah Flynn: nieprzewidywalny, atrakcyjny podrywacz.

Kiedy Elle postanawia zorganizować na szkolnym festynie budkę z całusami, nie ma pojęcia, że sama w niej usiądzie – ani że swój pierwszy pocałunek przeżyje z aroganckim Noah. Jej życie wywraca się do góry nogami. Czy ten romans przyniesie Elle happy end czy złamane serce?

Siedemnastoletnia Brytyjka Beth Reekles podbiła serca czytelników historią o pierwszym pocałunku, jego oszałamiających konsekwencjach i odwiecznych zmaganiach głowy z sercem.


"Rywalka" Jones Sandie 04.07.2018



Ona, on i... jego matka

Pammie zachowuje się jak typowa zaborcza matka. Niechęć, jaką żywi do Emily, ukochanej Adama, z każdym dniem rośnie. Pammie wtrąca się w ich życie, psuje romantyczne chwile, a wreszcie – pod pretekstem choroby – wprowadza się do nich.

Stopniowo życie Emily zmienia się w koszmar. Adam zawsze staje po stronie matki, a im bliżej ślubu, tym bardziej oddala się od przyszłej żony. Kiedy Emily odkrywa, że to Pammie znalazła ciało poprzedniej narzeczonej syna, która zmarła w tajemniczych okolicznościach, uświadamia sobie, w jakim niebezpieczeństwie się znalazła...


"Revved" Samantha Towle 04.07.2018

PRZEDPREMIEROWA RECENZJA TU




Mechanik rajdowy Andressa „Andi” Amaro ma jedną złotą zasadę: nigdy nie umawia się z kierowcami. Nie zamierza jej łamać – i ma ku temu dobre powody.

Carrick Ryan jest niegrzecznym chłopcem Formuły 1. Na jego widok kobiety tracą rozsądek, a dźwięk irlandzkiego akcentu rzuca je na kolana. Carrick jeździ szybko i żyje jeszcze szybciej. Gdy rozpoczynał karierę zawodową, był najmłodszym kierowcą w historii Formuły 1, pięć lat później jest jednym z najlepszych. Od kolejnych rekordów szybciej zdobywa tylko kobiece serca.

Gdy Andi otrzymuje propozycję pracy marzeń w ekscytującym świecie Formuły 1, opuszcza rodzinny dom w Brazylii z przekonaniem, że będzie w stanie pracować z Carrickiem, jednak nic nie przygotowało jej na najsilniejsze zauroczenie, jakie kiedykolwiek przeżyła. Andi nie potrafi przestać myśleć o mężczyźnie, z którym nie może być, jej złota zasada zostanie poddana najtrudniejszej z prób, gdyż Carrick zdecydował, że zdobędzie Andi… i nie cofnie się przed niczym, by to zrobić.


"Playboy" Paige Laurelin 19.07.2018





Najpierw był Twardziel, teraz nadchodzi Playboy!

Micah Preston to największe ciacho Hollywood. Seksowny, sławny, bogaty - ten facet ma wszystko. Jednak Micah słynie nie tylko z gry aktorskiej, ale także z licznych podbojów i tego, że nie da się go zatrzymać na dłużej. 

Kiedy siedem lat temu poznał na imprezie Maddie Bauer, nikt jeszcze o nim nie słyszał. Przeżyli wspólnie gorące, upojne chwile, a potem on już nie zadzwonił, pozostawiając dziewczynę rozczarowaną.  

Jednak los znowu ich połączy. Maddie zostanie asystentką kamerzysty na planie najnowszego filmu Micah. W powietrzu zaiskrzy, a napięcie między tą dwójką będzie musiało znaleźć jakieś ujście.

Jednak czy Maddie da szansę słynnemu playboyowi?



"Skrzywdzona" Preston Natasha 18.07.2018




Scarlett Garner nie pamięta nic sprzed swoich czwartych urodzin. Gdy tylko próbuje wydobyć z pamięci jakieś wspomnienia, ból głowy staje się nie do zniesienia. Powoli więc godzi się z tym, że jakaś jej część przepadła na dobre.

Kiedy w jej szkole zjawia się nowy uczeń, który próbuje pomóc Scarlett w odzyskaniu wspomnień, dziewczyna zakochuje się w nim bez pamięci. Wydaje się, że wszystko zmierza w dobrą stronę, ale wówczas wypadek samochodowy powoduje pojawienie się przebłysków dawno zapomnianych wydarzeń. Czy na pewno jednak chciałaby je pamiętać? Dobrze, że w tym trudnym czasie może liczyć na Noaha, który oferuje jej takie wsparcie, o jakim marzyłaby każda z nas. Tylko że powody jego zaangażowania stają się coraz bardziej niejasne...


"Trylogia namiętności. Tom 3. Dusza." Carlan Audrey 04.07.2018




Byłam martwa.

Wreszcie ujrzałam, czym jest prawdziwa miłość, uwielbienie i ten rodzaj oddania, które tylko twoja bratnia dusza, twoja druga połowa może ci okazać… dopóki nie zostałam od tego dosłownie oderwana.

Uprowadzona.

Stalker mnie przetrzymywał i prawie nie było nadziei, że zostanę odnaleziona. Wiedziałam, że Chase użyje wszystkich pieniędzy i możliwości, aby mnie szukać nawet na krańcu świata. Znałam jednak potwora, z którym miałam do czynienia. Zbyt wiele lat patrzyłam w oczy czystemu złu, by nie wiedzieć, że moja sytuacja jest tragiczna.

Jeśli Chase szybko mnie nie znajdzie, zniknę na zawsze.

"Dusza", trzecia i ostatnia część erotycznego thrillera, ukazuje wydarzenia widziane oczami Gillian, Chase’a i mężczyzny, który pragnie posiąść jej duszę, ale nie może, gdyż ona oddała ją już komuś innemu.

Wszyscy ruszają w pościg, by wyrwać Gillian z rąk mordercy.


"Posłuszna żona" Fisher Kerry 18.07.2018




Wielka miłość, wspaniała rodzina i kłamstwa za zamkniętymi drzwiami idealnych domów. Świetnie napisana i mocno angażująca emocjonalnie powieść o przyjaźni i solidarności „drugich żon”, lojalności, zdradzie i przebaczeniu…

Prawie pół miliona sprzedanych egzemplarzy, numer 1 na liście bestsellerów iBooks, 2 miejsce na liście bestsellerów Kindle’a oraz Kobo, 8 lokata na liście najlepiej sprzedających się e-booków w Amazonie.

Czy zaryzykowałabyś wszystko dla ukochanego? Nawet gdybyś wiedziała, że zrobił coś strasznego?

Życie Lary wydaje się doskonałe. Czuły mąż Massimo, cudowny synek Sandro i piękny dom. Lara jednak wie coś o swoim mężu. Coś, czego nie może nikomu wyznać. W przeciwnym razie Massimo straciłby wszystko, na co tak ciężko pracował przez całe życie: posadę, reputację i syna. Ten sekret sprawia, że małżeństwo staje się dla Lary więzieniem.

Maggie wyszła za mąż za Nico, brata Massimo. Mieszkają razem z dziećmi ze swoich pierwszych związków. Maggie wie wszystko o mężu. Pewnego dnia jednak na strychu znajduje list, z którego poznaje straszną prawdę o pierwszej żonie Nico, Caitlin. Czy ujawni to, czego właśnie się dowiedziała, czy też wybierze milczenie, aby ochronić tych, których kocha? W rodzinie, którą spajają same kłamstwa, za prawdę trzeba będzie zapłacić ogromną cenę.

Miłośniczki powieści Jojo Moyes, Diane Chamberlain, Marleny de Blasi i Petera Pezellego w Kerry Fisher odnajdą pokrewną duszę!

"Moje serce pękało… Opowieść tak sugestywna, że zaczynasz czuć się tak, jakbyś była częścią tej rodziny."
The Reading Reverie

"Co za wspaniała książka! Głęboko poruszająca powieść o rozczarowaniu i zdradzie, ale także o lojalności, miłości, trosce i przebaczeniu... i jeszcze to cudowne zakończenie!"
Splashes Into Books

"Trzymała mnie w napięciu od pierwszej strony. Daję jej pięć gwiazdek!"
Boon's Bookcase

"Prawdziwa petarda! Ta książka jest jak jazda kolejką górską, nastaw się na huśtawkę emocji, śmiech i smutek, a także bardzo interesujący finał, który ściśnie cię za gardło."
Many Books Many Lives

"Rzadko się zdarza, że dzięki książce zaczynasz zastanawiać się nad sobą samą i chcesz zostać lepszą osobą. Mniej osądzającą, bardziej odważną. »Posłuszna żona« wywarła na mnie właśnie taki wpływ i to w najbardziej zaskakujący sposób. Traciłam oddech, śmiałam się i płakałam na przemian."
The Glass House Girls

"Cudowna, przejmująca, chwytająca za serce. Już nie mogę się doczekać nowej powieści Kerry Fisher!"
Renita D'Silva





"Adam" Agata Czykierda-Grabowska 18.07.2018






W miłości, jak w bajkach, wszystko jest możliwe.

Adam nie zaznał w życiu szczęścia. Po trudnym dzieciństwie i tragicznej śmierci matki trafił do domu tymczasowego, żeby doczekać osiemnastych urodzin. Później miał być zdany sam na siebie, sam stawiać czoła swoim lękom, koszmarom i niebezpieczeństwu, od którego nikt nie mógł go uchronić. Nie spodziewał się, że los postawi na jego drodze dziewczynę o zielonych oczach i wielkim sercu, które czuje zbyt mocno. Nie wiedział, że ona także skrywa bolesną tajemnicę, której dotychczas nikomu nie wyjawiła. Nie mógł przewidzieć, że zrodzi się między nimi miłość – czysta i młodzieńcza, ale też namiętna i obezwładniająca. Miłość, która uratuje ich na tysiąc różnych sposobów.





"Zaginione Laleczki" Tom 2. Key Dukey K. Webster 18.07.2018

RECENZJA 1 TOMU "Skradzione Laleczki" TU
PRZEDPREMIEROWA RECENZJA 2 TOMU POJAWI SIĘ WKRÓTCE! 




Czy miałeś kiedyś wrażenie, że twoja dusza łączy się z drugą duszą? Czy oddychałeś czyimś powietrzem? Czułeś, jak stajecie się jednością? Ja tak.
W końcu zaczęłam żyć, czuć, a nawet kochać, pomimo chaosu, który mnie otaczał.
Opuściłam gardę. Wpuściłam kogoś do swojego serca.

Detektyw Jade Phillips przegrała grę i wylądowała z powrotem w okrutnych szponach swojego oprawcy. Teraz jednak nie jest już małą dziewczynką, którą porwał przed laty. Nowa Jade jest silna. Twarda. A co najważniejsze, w akademii policyjnej nauczono ją, jak radzić sobie z psychopatami.

Niestety Jade nie jest sama. Porywacz wie, że może nią manipulować, wykorzystując do tego najbliższe jej osoby. W ulubionej grze Benny’ego (znanego także jako Benjamin Stanton) pojawiają się więc nowi gracze. Poprzeczka jest ustawiona bardzo wysoko. Czy Jade zdoła ją przeskoczyć? Czy da radę uratować siostrę, którą psychopata doprowadził już na skraj szaleństwa? I która sama powoli staje się psychopatką?

Dillon Scott, partner i kochanek Jade, zrobi wszystko, by dopaść Benny’ego. Nie zatrzyma się przed niczym. Ma tylko jeden cel – uratować ukochaną. Zbiera kolejne poszlaki i kontynuuje dziką gonitwę, by wyrwać kobietę, którą kocha, z rąk potwora… Nie jest jednak jedynym, który rozpoczął polowanie. Kiedy próbuje dopaść psychopatę, psychopata próbuje dopaść jego.

Wydaje się, że potwór nie ma najmniejszych szans z dwojgiem świetnych policjantów. Zwłaszcza, kiedy pani detektyw czai się na niego w jego własnej piwnicy. Szybko jednak wychodzi na jaw, że ktoś mu pomaga. Ktoś, kto nie powinien.
Choć zasady gry się zmieniają, Jade musi odnaleźć sposób, by wymierzyć sprawiedliwość mordercom. I przechytrzyć ich, by odzyskać wolność. Tym razem już na zawsze.



Kończę listę najbardziej oczekiwaną przeze mnie powieścią i jestem bardzo ciekawa, na co Wy czekacie z niecierpliwością! 


Do napisania! 
Samanta Louis 
Przedpremierowa recenzja! Pogięte bajki – Marcin Pełka. Czyli, jak Pinokio wraz z bandą napadają na bank. Zbiór bajek i baśni dla dorosłych. Przedpremierowa recenzja.

Przedpremierowa recenzja! Pogięte bajki – Marcin Pełka. Czyli, jak Pinokio wraz z bandą napadają na bank. Zbiór bajek i baśni dla dorosłych. Przedpremierowa recenzja.



“Pinokio napada na bank. W wiosce smerfów narasta konflikt związany z wyścigiem o rękę Smerfetki. Kryzys gospodarczy zmusza ekipę krasnoludków do pracy na kontrakcie w Kolumbii, a między Bolkiem i Lolkiem dochodzi do rękoczynów”




Pogięte bajki” to zbiór dwudziestu dwóch opowiadań, a właściwie to bajek dla dorosłych. Każda historia nawiązuje do jakiejś bajki z czasów naszego dzieciństwa lub legendy, zasłyszanej od naszych dziadków.

Pierwsze opowiadanie rozpoczynające zbiór, niemal od razu wywołuje uśmiech, a nawet śmiech. Dialogi między bohaterami są zabawne, pojawiają się wulgaryzmy, ale w mojej ocenie, to właśnie one czynią, że opowiadanie ma “jaja”.

“– No to po jaką cholerę wyjeżdżasz z protekcjonalnym  “Prrr!”, skoro z góry wiadomo, że i tak się zatrzymam? [...]
– Ależ ty się drażliwy zrobiłeś! – Człowiek próbował złagodzić nieprzyjemną sytuację. – Bąk cię dziś w dupę ugryzł, czy co? [...]
– Dupy to mają osły! U mnie tę część ciała określa się mianem zadu! Za dużo czasu spędzasz na chlaniu wina z tym zielonym oszołomem z bagien.”

I na dobrą sprawę można odnieść wrażenie, że każde kolejne opowiadanie będzie równie zabawne. Kilka następnych historyjek powoduje, że można parsknąć śmiechem, ale większość z tych wspomnianych dwudziestu dwóch opowiadań nie ma nic wspólnego z uśmiechem bądź śmiechem. A przynajmniej u mnie nie nastąpiła taka reakcja.

Bardzo podobało mi się powiązanie kilku bajek i stworzenie z nich jednej oraz slogan użyty przez autora. Wypadło to świetnie i tak “życiowo”.

– Pronto! [...] Kuźwa! Co wy sobie jaja robicie? Mróz mi dupę urywa, a wy gzicie się w pościeli i zapominacie o akcji? [...] Gówno mnie to obchodzi! Macie tu być tak szybko, jak się da! Nara!
– Jaś czy Małgosia? – zapytał pajac.
– Oboje – odparła dziewczyna z zapałkami. “

Ponadto “Pogięte bajki” napisane są barwnym językiem z użyciem niecodziennych porównań i określeń. Wyjątkowe opisy miejsc i zachowań bohaterów także zasługują na plus.

W opisywanych legendach przenosimy się w różne baśniowe miejsca, poznajemy różnych bohaterów, sytuacje i jesteśmy świadkami magii.

Cały zbiór historyjek jest własną interpretacją autora i muszę przyznać, że miał on ciekawe pomysły na fabuły bajek.

Niektóre opowiadania nie wciągnęły mnie tak bardzo, jak inne, ale zwalam to na swój gust czytelnicy. Mimo tego czytało mi się “Pogięte bajki” lekko, bo autor czaruje słowem i odniosłam wrażenie, że wręcz się nim bawi.

Cała książka napisana została w narracji trzecioosobowej i myślę, że w innej formie nie miałaby ona takiego polotu, gdyż wszechwiedzący narrator najlepiej się tutaj nadawał. I szczerze mówiąc, to również mi się bardzo podobało.

Pogięte bajki” to lekka i przyjemna lektura, szczególnie dla osób, które nie przepadają za pełną powieścią, okraszona humorem i niezwykłymi miejscami, jak i bohaterami.


Moja ocena: 7/10 🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸


Tytuł: Pogięte bajki
Autor: Marcin Pełka
Gatunek: humor 
Ilość stron: 220
Wydawnictwo: Novae Res



Za możliwość przeczytania książki, dziękuję wydawnictwu Novae Res.



Samanta Louis

Without Merit – Colleen Hoover. Powieść o problemach nastolatków,  odkrywająca sekrety rodziny Vossów.

Without Merit – Colleen Hoover. Powieść o problemach nastolatków, odkrywająca sekrety rodziny Vossów.



Chyba czasem ma się po prostu szczęście i dostaje się rodzinę, z którą można tworzyć więzi. A czasem… Czasem jest się skazanym na takich krewnych, którzy nie robią nic innego, tylko popełniają błędy, za które nie muszą przepraszać ani płacić.”

Recenzja powieści Without Merit z punktu pisarki.


Merit, siedemnastoletnia dziewczyna w sklepie ze starociami, kupując kolejny puchar do kolekcji, zauważa chłopaka, który jej się przygląda i sprawia wrażenie, jakby ją znał, choć Merit nie rozpoznaje w nim nikogo znajomego. Po incydencie, jaki ma miejsce w owym sklepie, bohaterka szuka wzrokiem tajemniczego chłopaka i z rozczarowaniem odkrywa, że jego sylwetka zniknęła. Wychodzi ze sklepu, kierując się do fontanny, rozmyślając o nieznajomym. Wchodzi stopami na betonowe podłoże, gdzie tryska woda, a po chwili ku jej zaskoczeniu, dołącza do niej Sagan, ten sam chłopak, który w sklepie pytał jej się, co kupuje. Merit nie orientuje się od razu, że Sagan zachowuje się tak, jakby ją znał i kiedy dochodzi do ich pocałunku, nie podejrzewa jeszcze, że chłopak pomylił jej osobę, z jej siostrą bliźniaczką o imieniu Honor. Gdy Sagan dostaje telefon od łudząco podobnej dziewczyny do Merit, myśli on, że to jakiś żart, bo nie jest świadom tego, że całował właśnie inną dziewczyną, inną, niż przypuszczał.

Chciałam tego wszystkiego. Chciałam wszystko poczuć. Dzięki temu nieoczekiwanym pocałunkowi poczułam, że żyję, po raz pierwszy od… właściwie nie jestem pewna, czy kiedykolwiek tak się czułam.”

I tak właśnie rozpoczyna się historia nastoletniej Merit, bohaterki, która nieświadomie popadła w depresję. W domu pełnym tajemnic skrywa głęboko zakorzenioną prawdę, która powinna ujrzeć światło dziennie już wiele lat wcześniej.

W domu Litra Vossów mieszka Merit – dziewczyna uważa, że nie obchodzi nikogo z rodziny i gdyby zniknęła, nikt nie zauważyłby tego, że jej nie ma. Honor – siostra bliźniaczka, która posądzana jest przez Merit o nekrofilie. Nie utrzymują zdrowych relacji, jak na rodzeństwo przystało. Utah – starszy brat bliźniaczek ma na sumieniu incydent sprzed pięciu lat i nie jest tym, za kogo uważa go Merit. Sagan – chłopak, którego Merit poznała w sklepie i czerpała przyjemność z całowania jego ust. Luck – nieco dziwny chłopak, przyszywany wujek rodzeństwa.

Odnosi się wrażenie podczas czytania, że to istny dom wariatów i przyznaję – poniekąd taki jest. W książce żaden z bohaterów nie jest idealny, nie jest przekolorowany, każdy ma wady i problemy.

– Cała twoja rodzina ma rozmaite problemy. Nie powinnaś się czuć wyjątkowa, Merit. Wszyscy jesteśmy w jakimś stopniu popierdoleni.”

Without Merit” od Colleen Hoover to pozycja inna niż autorka zaserwowała nam do tej pory. Typowo młodzieżowa, opowiadająca o problemach, z jakimi zmierzają się nastolatki każdego dnia. Ukazująca stany depresji i inni chorób, jakie dotykają ludzi.

W “Without Merit” każdy z bohaterów ma coś na sumieniu, każdy musiał zmierzyć się perturbacjami życiowymi, ale żaden z nich nie dąży do rozwiązania rodzinnego konfliktu. Postanawia zrobić to Merit, w bardzo niecodzienny sposób. Czy uda jej się drastycznymi krokami ocalić rodzinę i spoić w jedność? Zachować u swego boku kogoś dla niej bardzo ważnego?

Without Merit” to lekka i wciągająca pozycja. Wywołująca uśmiech, co ja mówię, śmiech! Naprawdę pierwszy raz przy #coho tak się śmiałam, dialogi między nastolatkami wymiatają i poprawiają nam humor, gdy popadamy w przygnębienie.
Ta powieść wzbudziła we mnie inne uczucia i emocje, niż do tej pory robiły to pozycje Colleen. I to nie znaczy, że czuję się zawiedziona, wręcz przeciwnie! Fajnie było zagłębić się w świat młodzieży i poczytać o tym, że osoby młodsze ode mnie o dziesięć lat mają również problemy, bo to udowadnia, że każdy z nas je ma, tylko nie każdy chce i potrafi się z nimi zmierzyć.

Jak zawsze Colleen Hoover niesie przesłanie w swojej powieści, w “Without Merit” mówi ono, że depresja atakuje nawet młode osoby, jest chorobą, której nie należy się wstydzić i uciekać od pomocy.

W “Without Merit” znajdziecie – jak już wcześniej wspomniałam – dawkę humoru, zmierzycie się z nastrojami głównej bohaterki, poznacie zakręcone osoby i dojdziecie do wniosku, że nie ma ludzi idealnych, że każdy, ale to każdy stąpający człowiek po ziemi ma problemy i większość z nich, mimo że nie chce, potrzebuje pomocy. Doświadczycie łez i skrętu żołądka – gwarantuję!


"Po raz pierwszy czuję, że Litr Vossów naprawdę jest moim domem." 

Oczywiście polecam, ale uprzedzam “Without Merit” to klimatycznie inna powieść autorki, ale bardzo wciągająca, pełna emocji, wrażeń i z pewnością ciekawa.



Ilość stron: 318
Wydawnictwo: moondrive (znak)
Data premiery: 20.06.2018
Gatunek: literatura młodzieżowa

Moja ocena: 7/10 🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸



Samanta Louis

Chłopak, który pokazał mi, jak żyć  – Samanta Louis. Debiut literacki autorki bloga Lawendowa Czytelnia!

Chłopak, który pokazał mi, jak żyć – Samanta Louis. Debiut literacki autorki bloga Lawendowa Czytelnia!

"Będę karmił cie szczęściem na śniadanie, miłością na obiad i namiętnością na kolację" 



Samanta Louis Chłopak, który pokazał mi, jak żyć

30 kwietnia 2018 roku, swoją premierę miała moja debiutancka powieść,  czyli "Chłopak, który pokazał mi, jak żyć".

Kiedy publikowałam pierwszą wersję na wattpadzie, oznaczyłam jej gatunek, jako romans, ale kluczowa kategoria to literatura obyczajowa/współczesna. W niektórych księgarniach internetowych widnieje także pod gatunkiem; literatura erotyczna, choć w całej książce występują tylko! dwie sceny łóżkowe!

Książka opowiada o Anastasii, wokalistce, która w dzieciństwie była świadkiem pewnego zdarzenia, które odbiło na niej piętno w postaci traumy. Będzie musiała ona przejść przez wiele peturbacji życiowych, zmierzyć się z własnymi lękami i nauczyć się żyć w dorosłym świecie. Odkryje tajemnice i prawdę, która będzie dla niej szokująca. 

"Ból i pieczenie na sekundę odwraca mnie od skołatanych, złych myśli. Powieki robią mi się ciężkie i czuję się cholernie pusta w środku. Ostrza nie ustępują swojego nacisku na moje ciało, powoli zaczynam akceptować ten ból."

Inspiracją do jej napisania był film o amerykańsko-meksykańskiej piosenkarce Selenie, ktora zakochała sie w gitarzyście swojego zespołu i zginęła z rąk bliskiej osoby. Jednak moja książka, choć początkowo miała kończyć się podobnie, ostatecznie zakończenie napisałam inaczej, a jak? Dowiecie się tego, czytając mój debiut. 

Napisanie książki zajęło mi cztery miesiące. Tekst przeszedł niezliczoną ilość poprawek. 

Powieść została wydana przez wydawnictwo internetowe e-bookowo.pl w postaci ebooka, a także w formie papierowej, ale papier dostępny w sprzedaży jest tylko na stronie wydawnictwa TU



Opis książki:

Anastasia była zamkniętą w swojej bańce mydlanej wokalistką, która nie darzyła sympatią mężczyzn. Powoli wspinała się po szczeblach kariery, ale nigdy nie chciała rozgłosu. Żyła w cieniu i chroniła swoją prywatność, by poza muzycznym światem zachować swoje zwyczajne życie. Wszystko zmieniło się podczas koncertu, który był zwiastunem nadchodzących problemów.

Nate był tancerzem dziewczyny, któremu nie wolno było naruszyć jej prywatnej przestrzeni osobistej, poza tańcem. Podczas zakończenia jednego z koncertów, postanawia złamać zasady, nie zdając sobie sprawy z tego, że wywoła tym lawinę zdarzeń, która zakończy się tragicznie. Jednak chłopak nie ma zamiaru odpuścić.

Mówi się, że miłość to lekarstwo, które jest w stanie uleczyć nawet najgłębsze rany, ale czy tylko?




Dotychczas "Chłopak, który pokazał mi, jak żyć" zebrał dość pochlebne recenzje, możecie przeczytac je TUTAJ.


Zapraszam także do przeczytania fragmentu książki, który możecie pobrać na swoje urządzenie mobilne lub komputer:


A może mieliście okazje juz przeczytać mój debiut literacki? Jeśli tak koniecznie podzielcie się swoją opinią w komentarzu!



I na koniec małe pytanie; co powiecie na konkurs z ebookiem mojej książki?


Patronat medialny 



Pozdrawiam serdecznie,
Samanta Louis. 
Skradzione Laleczki – Ker DuKey & K. Webster. Mrożąca krew żyłach i mroczna pozycja na letnie wieczory!

Skradzione Laleczki – Ker DuKey & K. Webster. Mrożąca krew żyłach i mroczna pozycja na letnie wieczory!

„Książka  Skradzione  Laleczki  porusza  tematy,  które  mogą być  uznane  za  obraźliwe.  Jeśli  jesteś  wrażliwym  czytelnikiem, bardzo prosimy, czytaj z rozwagą. Prosimy  także,  aby  nie  spoilerować  książki  w  komentarzach  oraz  recenzjach.  Dziękujemy,  że  zechciałeś  sięgnąć po naszą powieść. Mamy nadzieję, że Ci się spodoba.”


Recenzja, skradzione Laleczki, booklover blog, polecam, Samanta Louis


To pierwsze zdania, jakie możemy przeczytać na początkowych stronach. W trakcie czytania zastanawiałam się, jak mam napisać recenzję, aby nie zdradzić w niej nic, co można by uznać za spoiler. Doszłam jednak do wniosku, że wprowadzę Was delikatnie w klimat powieści. Specyficznej i trudnej historii Jade.

„Bycie lalką nie jest łatwe. Często bywa niebezpieczne. Lalki nie mogą wybierać, ale mogą być wybrane. Same nie mogą nic zrobić. Ale im można coś zrobić”.– Rumer Godden,  The Dolls’ House

Pewnego upalnego dnia, czternastoletnia Jade – główna bohaterka – wraz z siostrą wybierają się na pchli targ, pamiętając słowa swojego tatusia; „Potwory kryją się wszędzie, nie tylko w ciemnościach”. Jade, jak na starszą siostrę przystało, opiekuje się swoją młodszą siostrzyczką, ale coś – a raczej ktoś – powoduje, że traci czujność i z własnej woli, nie zdając sobie sprawy, łamie zasadę, którą wpoił jej tatuś. W wyniku czego, staje się wraz z siostrą, laleczkami Benny’ego. Psychopatycznego chłopaka, który nawet po ucieczce Jade, nie potrafi zapomnieć o swojej niegrzecznej laleczce. I nie cofnie się przed niczym, by swoją „idealną laleczkę” sprowadzić do domu.

Lalka panny Polly była chora, chora, chora, Polly się zmartwiła, zadzwoniła po doktora. Przyszedł  więc  pan  doktor.  Wziął  kapelusz  swój  i  teczkę i do drzwi zapukał, chociaż za głośno troszeczkę. Podszedł do laleczki, by dokładnie ją obejrzeć. „Ależ panno Polly, ona w łóżku musi leżeć!” Wypisał receptę. Leków dużo, dużo, dużo. Polly biegnie do apteki chyżo, chyżo, chyżo.”

Jeszcze w dzieciństwie Jade, marzyła o tym, aby zostać policjantką, by móc znaleźć wszystkie ukryte potwory i wsadzić je za kratki. Więc gdy udaje jej się uciec od swojego pana, realizuje to marzenie, z determinacją dążąc do perfekcji, co czyni ją młodą i najlepszą Panią detektyw. Ale Jade ma tylko jeden cel; wrócić po siostrę. I tak zaczyna się pełna skrajnych emocji, mocnych nerwów i napięcia podróż przez mrok, obezwładniający ludzki umysł.

Wciąż  pamiętam  te  wibracje,  które  czułam  przy  Bennym  pomiędzy  nogami.  Ten potwór  mnie  pieprzył.  I  spieprzył  mi  psychikę.  Nie  jestem w  stanie  określić,  ile  razy  moje  ciało  mnie  przy  nim  zdradziło.  Nawet  teraz,  po  tych  wszystkich  latach,  on  nadal ma  nade  mną  kontrolę.  I  wie,  co  zrobić,  by  zdradziły  mnie również własne myśli. Może  i  nie  jestem  już  w  celi,  ale  Benny  nadal  jest  moim panem.”

„Skradzione Laleczki” autorstwa dwóch kobiet; Ker DuKey & K. Webster, to pozycja wyłącznie dla dorosłych czytelników. W dodatku o mocnych nerwach. Nie bez powodu autorki na wstępie książki umieściły kilka słów od siebie, bo historia spisana na kartach jest mocno popieprzona. W niektórych momentach miałam wrażenie, że obłęd Benny’ego i jego manipulacja wsiąka w mój umysł. Odnosiłam wrażenie, że to ja postradałam zmysły, a zwrot „niegrzeczna laleczka” bezustannie dźwięczy mi w myślach.


Benny, Benny, Benny...
Niegrzeczna laleczka...
Brudna laleczka...
Bum.
Bum.
Bum.

– Piękna lalka dla ślicznej laleczki.”

Opisywane sceny przemocy – których w książce jest wiele – są dokładne, brutalne i pozbawione jakiejkolwiek logiczności. Psychol – bo tak Jade wyraża się o Benny’m – jest pozbawiony człowieczeństwa i żyje w swoim, stworzonym przez siebie świecie, co dokładnie czuje się podczas czytania.

 „Skradzione Laleczki” chciałabym opisać obszerniej, ale nie znajduję słów, które mogłyby dokładnie opisać emocje, jakie wzbudziła we mnie ta pozycja. Przeżyłam całą gamę, od skrajnych emocji po mrowienie między nogami. Gęsia skórka łaskotała moją skórę niezliczoną ilość razy, grymas na twarzy pojawiał się często. A przede wszystkim myśl; jak, kurwa można być takim potworem? Jak to się dzieje, że wokół nas żyją bestie, cholerne, pieprzone bestie? Co siedzi w ich głowach, że dopuszczają się tak okrutnych czynów?

To, co przeszła i zapewne to, co będzie musiała przejść główna bohaterka, bez wątpienia jest jazdą na wysokich obrotach, po wysokich górach. Mrożącą krew w żyłach.

Jednak „Skradzione Laleczki” to pierwszy Tom bestsellerowej serii i kończy się w najbardziej napiętym i szokującym momencie. Jeśli lubicie mocne doznania, wrażenia, wulgarny język, perwersyjny seks i podłoże psychopatyczne, albo po prostu potrzebujecie mocnych doznań, „Skradzione Laleczki” będą z pewnością pozycją, której szybko – bądź nigdy – nie zapomnicie. Znajdziecie w niej także wątek miłosny, trochę słodki, trochę gorzki, trochę pieprzny. Oczywiście polecam, bo autorki zrobiły kawał dobrej roboty i stworzyły odważną książkę, ukazując w niej dokładnie postępowanie sprawców i zachowania oraz myśli ofiar. „Skradzione Laleczki” to istny armagedon czytelniczy!

– Witaj w domu, niegrzeczna laleczko.”





Tytuł: Skradzione Laleczki #1
Autor: Ker DuKey & K. Webster
Gatunek: kryminał/sensacja/thriller
Premiera: 30 maj 2018r.
Ilość stron: 350
Wydawnictwo: NieZwykłe

Moja ocena: 10/10 🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸


Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu NieZwykłe.



I zapowiadam, że to nie koniec mojej przygody z laleczkami. Już nie długo pojawi się recenzja drugiej części „Zaginione Laleczki”, na co, aż ściska mnie w żołądku!

Samanta Louis

REVVED – Samantha Towle. Przedpremierowa recenzja emocjonalnego rollercoastera. Wejdź w świat Formuły 1 i daj porwać się niebezpiecznej prędkości.

REVVED – Samantha Towle. Przedpremierowa recenzja emocjonalnego rollercoastera. Wejdź w świat Formuły 1 i daj porwać się niebezpiecznej prędkości.


A co się stanie, jeśli ci powiem, że nie chcę być twoim przyjacielem?”


Revved Samantha Towle, recenzja Lawendowa Czytelnia


Andressa “Andi” Amaro, to dwudziestoczteroletnia mechanik, mieszkająca z mamą w Brazylii. Kocha samochody, bo od dziecka obracała się w świecie motoryzacji i nic nie fascynuje jej tak mocno, jak grzebanie pod maską sportowych aut. Dlatego, gdy otrzymuje propozycję pracy w zespole Formuły 1 Rybell, w ekipie, która pracuje dla najbardziej utalentowanego, młodego kierowcy – Carricka Ryana, nie waha się, pakuje walizki i wyjeżdża z Brazylii, by spełnić swe marzenia.

Carrick to niegrzeczny chłopiec Formuły 1, świadomy swojej pozycji w życiu, a także talentu, jaki posiada. Nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Czaruje kobiety swoim irlandzkim akcentem, żyje szybciej, niż jeździ na torze i z równą prędkością zalicza chętne dziewczyny.

– Tak! Jesteś Carrickiem Ryanem, największym dziwkarzem świata! Ruchasz wszystko, co się rusza, a ja nie chcę być jednym z twoich podbojów! Pracuję dla ciebie, ty jesteś kierowcą, a ja nie sypiam z kierowcami! Przecież o tym wiesz!”

Carrick poznaje Andi w dniu swoich urodzin, w swoim warsztacie, który ma być miejscem jej pracy. Oboje nie wiedzą jeszcze, że ich znajomość będzie burzliwa, pełna pasji, pożądania i namiętności.

– Jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi, ponieważ… [...] Nie pozwolisz mi się przelecieć. Wybieram, więc następną najlepszą rzecz, czyli bycie twoim przyjacielem. Nie jestem kimś, kto żyje na pół gwizdka, Andresso. Biorę wszystko albo nic.”

Jednak Andi ma swoją jedną “złotą” zasadę, której za wszelką cenę nie chce złamać; nigdy nie zamierza związać się kierowcą Formuły 1. Ma ku temu solidne powody, ale nikt poza nią samą o tym nie wie, i dlatego Carrick, kiedy widzi ją po raz pierwszy, nie zdaje sobie sprawy, że zdobycie Andi, graniczy z cudem. Dziewczyna nie jest obojętna na wdzięki przystojnego kierowcy i usilnie walczy z tym, co dzieje się pomiędzy nimi.

Jest jak mgła na lustrze, której nie mogę zetrzeć. Próbuję i próbuję, ale on wciąż wraca przed moje oczy.”

Zasada zostaje złamana, granice się zacierają, serce krzyczy, a rozum się nie poddaje. Andi wpada we własne sidła i rani przy tym nie tylko siebie.

Jazda po torze Formuły 1 jest niczym, w porównaniu do wyścigu, jaki bohaterowie będą musieli odbyć. Tutaj nie obowiązują żadne reguły, nie ma prostej drogi, bo gdy miłość zasiada za sterami wyścigowego auta, wszystko może się zdarzyć, nawet to najgorsze.

“– Wiem, że wcale tak nie myślisz. Po prostu szukasz prostego wyjścia z trudnej sytuacji, ale w miłości nic nie jest proste. Musisz ciężko nad nią pracować, a czasami nawet o nią walczyć.”

Powieść Samanthy Towle roztrzaskała moje serce na milion kawałków nie raz. Od połowy książki tylko czekałam na to, aż stanie się to, co zaprzątało moje myśli niemal od początku. Byłam skłonna obrazić się na autorkę, jeśli moje przypuszczenia okazałyby się słuszne. Nie mogłam oderwać się od historii Andi i Carricka. Czułam całą sobą, wszystko to, co przeżywała bohaterka. W pewnym momencie miałam wielką ochotę wskoczyć na karty powieści i solidne potrząsnąć Andi, by zrozumiała, że popełnia błąd. Związałam się z bohaterami tak mocno, że aż żałuję, iż tak szybko przeczytałam tę książkę. Żyłam tym, czym żyli oni. Byłam tam, podzielałam każdą wątpliwość, roniłam łzy i kibicowałam Carrickowi, gdy jechał na torze. Wspierałam Andi, rozumiałam ją i za wszelką cenę chciałam, żeby ich historia miała swój happy end. W napięciu przewijam kolejne strony, całkowicie zatracając się w powieści.

Poznałam funkcjonowanie Formuły 1 od kuchni i choć nie lubię oglądać jej w telewizji, zapragnęłam znaleźć się na miejscu Andi i przeżyć dreszczyk emocji, jaki towarzyszy całym przygotowaniom.

Bohaterowie są z krwi i kości, i być może się powtórzę, ale to naprawdę majstersztyk. Autorka zadbała o każdy szczegół ich osobowości. Wykreowała postacie, które zdobywają sympatię czytelnika i nawiązują z nim więź, w moim przypadku silną, taką, która dotknęła każdej struny w moim sercu, zatrzęsła światem i spowodowała, że stałam się częścią powieści. A o to naprawdę trudno, bo nie zadowalam się byle czym. Stworzyła Carricka, jako niegrzecznego chłopca, który w rzeczywistości jest… o tym musicie przekonać się same drogie czytelniczki, ponieważ nie chcę zdradzać za dużo i psuć Wam najprawdopodobniej najlepszej przygody czytelniczego życia.

REVVED” to powieść przede wszystkim o miłości, o strachu i lękach, jakie mogą odbić piętno na człowieku. Pokazuje, że wystarczy tylko jedno zdarzenie w życiu, które całkowicie może przekreślić szansę na osiągnięcie pełni szczęścia. To rollercoaster emocji, uczuć, wątpliwości. Okraszona dużą dawką adrenaliny, podnosząca temperaturę ciała do granic możliwości i rozpalająca serce.

REVVED” to pierwsza pozycja od Samanthy Towle, którą przeczytałam i która stała się jedną z moich ulubionych. Do tej pory na podium gościły powieści Colleen Hoover; It Ends With Us i Ugly Love, teraz do nich dołącza także “REVVED”, a autorka wędruje na listę tych uwielbianych.

Samantha Towle miała genialny pomysł na książkę i bez wątpienia ta pozycja taka jest. Wnikamy w świat przesiąknięty zapachem oleju, wypełniający uszy przyjemnym rykiem silnika, poznajemy, z czym muszą zmierzyć się kobiety i rodziny rajdowców.

W “REVVED” oprócz miłości, rozterek, strachu i bólu, znajdziecie zabawne dialogi, niegrzeczne teksty, wyjątkowe deklaracje, gorące i namiętne sceny łóżkowe (nie tylko!), uronicie niejedną łzę, poczujecie na własnej skórze, jak to jest być w świecie pełnym przystojnych kierowców, jak smakuje rywalizacja i zwycięstwo.


Gorąco zachęcam Was do przeczytania tej książki, jeżeli lubicie dobre, wciągające i pełne emocji oraz wrażeń powieści. REVVED to obowiązkowa pozycja na lato! A ja już dziś wiem, że wrócę do historii Andi i Carricka jeszcze nie raz i oczywiście liczę na to, że książka doczeka się ekranizacji ;)



Tytuł: Revved (tom I)
Autor: Samantha Towle
Gatunek: romans/literatura obyczajowa
Data premiery: 4 lipca 2018 r.
Ilość stron: 440
Wydawnictwo: NieZwykłe

Moja ocena: 8,5/10 🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸





Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję wydawnictwu NieZwykłe i z niecierpliwością czekam na drugi tom ;)

Samanta Louis
It Ends With Us – Colleen Hoover

It Ends With Us – Colleen Hoover


"Wiesz, co się robi, jak życie dołuje? Mówi się trudno i płynie się dalej. Płynie się dalej, płynie, płynie. (...) 
Atlas ścisnął moją dłoń w taki sposób, jakby chciał powiedzieć, że to my. On był Marlinem, a ja Dory, i pomagałam mu płynąć. 
– Po prostu płyń dalej – szepnęłam do niego."



Recznja fenomenalnej powieści IT End With Us od Colleen Hoover


   Lily, w dniu, w którym pochowała ojca, po wygłoszeniu "bezgłośnej" przemowy pożegnalnej, wsiadła na pokład samolotu i wróciła do Bostonu, gdzie mieszka. Siedząc na dachu, dwanaście pięter nad ziemią, rozmyśla o śmierci. Ku jej niezadowoleniu w tym samym miejscu pojawia się Ryle. Początkowo Lily nie chce zwracać na niego uwagi i jest pewna, że on jej nie zauważy, jednak siła wyższa nakłania ją do spojrzenia w jego kierunku. Ryle nie od razy ją zauważa, ale gdy już się tak dzieje, w pierwszej kolejności pyta ją, jak ma na imię. Tak zaczyna się między nimi konwersacja i gra "naga prawda", polegająca na powiedzeniu dogłębnej prawdy.

"–  Nie wydaję mi się, żeby odrobina powściągliwości była czymś szkodliwym –  mówię. – Naga prawda nie zawsze jest przyjemna. 
–  Naga prawda –  powtarza. –  To mi się podoba. (...) –  Lily, powiedz mi jakąś nagą prawdę."


   I jak możecie się domyślić, to początek ich romansu, ale spotykają się ponownie, dopiero pół roku później, w dniu, w którym Lily otrzymuje klucze do lokalu, mającym być kwiaciarnią jej marzeń. Poznaje także zwariowaną Allyse, dziewczynę, która wyraża chęć przyjęcia pracy w kwiaciarni. Zdeterminowane zabierają się od razu za porządki i Lily ulega małemu wypadkowi, skręcając kostkę. Allysa ściąga do kwiaciarni swojego męża wraz z bratem, a nim okazuje się Ryle.

   To, co zaczyna łączyć Lily i Ryle'a jest silnym uczuciem. Jesteśmy świadkami, jak rodzi się ich miłość, jak kwiaciarnia Lily okazuje się strzałem w dziesiątkę i jak ich wspólne życie jest typową sielanką.

   Niestety do czasu.

   Problemy zaczynają się, gdy na horyzoncie pojawia się dawny, dobry przyjaciel bohaterki, Atlas. Chłopak staje się dla niej opoką, którą kiedyś ona była dla niego. Odzywają się dawne uczucia, jakimi Lily darzyła Atlasa, ale nie są one powodem koszmaru, jaki Lily musi przejść z Ryle'em.

   Colleen Hoover ma to do siebie, że przez 3/4 książki opisuje relacje między głównymi bohaterami, sprawia, że im kibicujemy, lubimy, jesteś zafascynowani lub oczarowani. Przy tej pozycji pokazuje, jak powinna funkcjonować prawdziwa miłość między kobietą i mężczyzną. Jak wygląda szczęście, wzajemna troska. A potem, kiedy nawiązaliśmy już, jakiś rodzaj więzi z bohaterami, serwuje pod koniec powieści bombę, granat, petardę.

   Moje serce nie potrafiło się pozbierać do kupy, byłam tak rozczarowana zachowaniem Ryle'a, że nie mogłam wybaczyć początkowo autorce, że wykreowała go tak, a nie inaczej. Emocje towarzyszące mi podczas kluczowych scen były nie tylko skrajne, ale też mocne. Czułam, naprawdę czułam, jak moje serce przepoławia się na pół. Nawet teraz brakuje mi słów i mam łzy w oczach, gdy wracam pamięcią do fabuły, a minęło kilka miesięcy.

   Moja reakcja i odczucia, były i nadal są tak silne, pewnie dlatego, że byłam czynnym świadkiem podobnych wydarzeń, jakie Lily doświadczyła w powieści. I to również przywróciło wspomnienia z mojego dzieciństwa, przez co każda komórka w moim ciele krzyczała z cierpienia.

   W poprzedniej recenzji, czyli TU, tyczącej się innej powieści Colleen Hoover, napisałam, że autorka niedługo sięgnie gwiazd, jeśli będzie dalej pisać książki takie, jak "Ugly Love". Dzisiaj dorzucam do tego stwierdzenia obowiązkowo "It Ends With Us", którą przeczytałam już wcześniej.

    Uczucia i emocje opisywane przez pisarkę, to prawdziwy majstersztyk. Można spotkać się z różnymi opiniami na temat jej twórczości, jednak polecam przekonać się na własnej skórze, czy opinie innych są słuszne. Bo każdy ma inne gusta czytelnicze, inaczej odbiera sens powieści.

   Dla mnie "It Ends With Us" to emocjonalna petarda, która na długo zapada w pamięć.

   Przy okazji tej recenzji, jeśli chcecie poczytać inne książki z  podobną tematyką, którą porusza Hoover we wspomnianej pozycji, zapraszam Was do przeczytania mojego debiutu, jakim jest powieść "Chłopak, który pokazał mi, jak żyć". Więcej szczegółów, ciekawostek i fragmentów, pojawi się na blogu już wkrótce.

   W It Ends With Us znajdziecie piękne cytaty, trochę humoru i wyjątkowe uczucie rozpalające Wasze serca. Doświadczycie różnej gamy emocji i poznacie Atlasa, chłopaka, który jest spełnieniem moich marzeń. Być może uświadomicie sobie pewne sprawy, może w jakimś stopniu, powieść wpłynie na Wasze życie i decyzje. Ja z całego serducha polecam, szczególnie osobom, które lubią powieści poruszające tematy tabu i spraw, jakie dotykają ludzi tuż obok nas.

"Lily, możesz przestać już płynąć. Wreszcie dotarliśmy do celu."

Moja ocena: 10/10 🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸

Samanta Louis

Światło, które utraciliśmy – Jill Santopolo

Światło, które utraciliśmy – Jill Santopolo



   “Nauczyłeś mnie, że zawsze trzeba szukać piękna. W ciemności, w ruinach potrafiłeś odnaleźć światło. Nie wiem, jakie piękno i jakie światło teraz odnajdę. Ale spróbuję. Zrobię to dla ciebie. Bo wiem, że ty zrobiłbyś dla mnie to samo.”



Światło, które utraciliśmy Jill Santopollo


   W dniu, kiedy zaczęły walić się wieże World Trade Center, a Nowy Jork pokryły kłęby kurzu, Lucy poznaje Gabe’a.

   W czasie paniki i gorączkowych telefonów od bliskich zdają sobie sprawę, że życie jest zbyt kruche, by przeżyć je bez pasji i zbyt krótkie, by nie być razem.

   Lucy obdarza Gabe’a silnym uczuciem, ale ma wrażenie, że jej potrzeby nie są dla niego tak ważne, jak jego własne. Wspierają się wzajemnie w swojej pracy, ale kiedy ambicje Gabe’a rosną w górę i przyjmuje on posadę reportera na Bliskim Wschodzie i informuje Lucy o swojej decyzji, w dniu, w którym jej program dostaje nagrodę Emmy, przelewa się czara goryczy. Dzień triumfu głównej bohaterki staje się dniem, w którym coś się nieodwracalnie kończy.

   Lucy w kolejnych latach, nie umie zapomnieć o swoje pierwszej miłości. Drży na wiadomość, że w mieście, gdzie aktualnie miał przebywać Gabe, wybuchają zamieszki i giną ludzie. Mimo że stopniowo zaczyna układać sobie życie od nowa, gdzieś w głębi jej duszy, nadal mieszka Gabe.

   Nie pozwala on o sobie zapomnieć, co jakiś czas wracając do Nowego Jorku i prosząc kobietę o spotkanie. Lucy nie potrafi oprzeć się pokusie, pomimo że widok Gabe’a wywołuje w niej skrajne emocje, sieje spustoszenie w jej głowie i doprowadza do tego, że zaczyna ona wątpić w swoje małżeństwo.

   Powiem szczerze, że nie spodziewałam się takiego zakończenia tej książki. Zaskoczyło mnie ono w pełni, pomimo że książkę czytało mi się opornie, bo zajęło mi to kilka miesięcy. Forma narracji bardzo mnie urzekła, przez co sama zaczęłam pisać książkę w tej formie, ale dopiero gdzieś w połowie, zainteresowała mnie powieść na tyle, bym w każdej wolnej chwili mogła śledzić z zapałem losy Lucy.

   Mam mieszane uczucia, co do tej książki. “Światło, które utraciliśmy” od Jill Santopolo jest lekką lekturą, w której nie ma zawiłej akcji, tajemnic czy kłamstw. Opowiada ona głównie o miłości, poświęceniu, ale też o tym, że nie każdy w życiu stawia miłość na pierwszym miejscu. Że ludzie mają ambicje, marzenia, do których dążą po przysłowiowych trupach.

   Autorka uświadamia poprzez swoją powieść, że życie jest zbyt kruche i zbyt krótkie, by rezygnować z miłości i szczęścia, poświęcając się swojej pasji, a przynajmniej, ja tak to odbieram.

   W “Światło, które utraciliśmy” znajdziecie momenty chwytające za serce, przekonacie się, jak los bywa przewrotny, a zakończenie pewnie wbije Was w fotel, chociaż bardziej roztrzaska Wasze serca na drobne kawałki, bowiem tutaj nie ma miejsca na happy end.

Moja ocena: 7/10 🌸🌸🌸🌸🌸🌸🌸

Samanta Louis

Copyright © 2014 Lawendowa Czytelnia , Blogger